piątek, 20 listopada 2015

Poznaj Poznań Nocą 2015/2016 - Etap 2 - os. Tysiąclecia (18 XI 2015)

   Bywają takie zawody o których wolałbym zapomnieć. Na szczęście w tym roku było ich ich bardzo niewiele. Tym razem padło na etap 2 corocznego cyklu Poznaj Poznań Nocą 2015/2016, który odbył się na os. Tysiąclecia. Cztery punkty kontrolne znalazły się w lesie i niestety siódmy punkt okazał się brzemienny dla mnie w skutkach (ileż to już razy pisałem o słabej czołówce). A przede mną przecież jeszcze trzy nocne zawody na orientację (tj. Nocek w Lesie Królewskim, Etap 3 Poznaj Poznań Nocą i oczywiście Nocna Masakra w Lubniewicach). No cóż człowiek musi się w końcu nauczyć się na własnych błędach, choćby nie wiem jak długo miałoby to potrwać.
    Etap 2 okazał się bardzo łatwy jedynie na terenie osiedlowym (i oczywiście szybki). O końcowej klasyfikacji decydowały w zasadzie punkty z lasu, choć niektórzy zawodnicy mogli poczuć się zaskoczeni 14 punktem kontrolnym. W zasadzie nie mam co się rozpisywać odnośnie mojego biegu - wystarczy, że zająłem odległe 40 miejsce na 68 zawodników. Koszmarny błąd w przebiegu do punktu 7 spowodował, że nie miałem już o co walczyć. Straciłem tam ok. 2,5 minuty i ta strata w sprincie jest nie do odrobienia.No niestety trzeba zainwestować w silną czołówkę... 
Mapa do BnO - os. Tysiąclecia

Struktura mojego tempa z E2 PPN 2015/2016
Struktura mojego tempa z biegu od punktu kontrolnego 8 do mety (bo nie należy zapominać o dobrych s tronach z biegu)
  Początkowo myślałem, że punkt był źle umiejscowiony. Zamiast jednak gdybać - postanowiłem sam sprawdzić, gdzie popełniłem błąd. Najpierw sprawdziłem czy punkt faktycznie jest dobrze ustawiony - faktycznie dobrze był, choć był dla mnie ledwo widoczny. Nastepnie z szóstego punktu postanowiłem jeszcze raz przeliczyć liczbę ścieżek - no i nie zgadzało się. Podobnie jak w terenie nie było ściezki ukierunkowanej na północ (przecinająca linię energetyczną). Wszystko już było dla mnie jasne - po prostu wbiegłem na drugą (a nie na trzecią) ścieżkę wg mapy, choć w terenie było więcej ścieżek.... 
    Zawody wygrali biali Kenijczycy z sokolim wzrokiem i noktowizorami :) (słowa J. Konczalskiego, za Facebook), którzy zdołali pokonać trasę w 16 min i 30 sek. (!!!) - M. Olejnik i B. Pawlak, zaś trzecie miejsce zajął P. Dopierała z czasem niemal 20 min. Co do mojego biegu.... 

Podsumowując:
Elita, 3,4 km, 17 punktów kontrolnych
Czas: 26:38 
Miejsce: 40/68
(rzeczywiście przebiegnięty dystans 4,44 km)

2 komentarze:

  1. Polecam fenix HP30 -900 lumenów na "dopałce" robi swoje. Jedyny minus to kabel-ale jak chce się mieć dobre światło to musi być dobre zasilanie- 2 ogniwa 18650 w zasobniku który dodatkowo robić może za powerbank.Więcej info w necie.

    OdpowiedzUsuń
  2. tak jak już rozmawialiśmy Seba, ten sam błąd miałem rok temu, w tym natomiast straciłem jakieś 30-40 sekund na przebiegu z PK8-PK9 odbiegłem szybko ale zamiast ciąć przez lasek, odbiłem do garaży i było za późno na zmianę decyzji, przez co prawie miałbym w zasięgu Krzycha :P

    OdpowiedzUsuń